Wiersz o Matematyce

grafikaDo tegorocznej edycji konkursu „Wiersz o matematyce” przystąpiło sześciu uczniów z klas II i III. Do konkursu należało zgłosić zrymowaną regułę matematyczną lub wierszowany żarcik matematyczny.

W dniu 15 marca jury w składzie:

  • p. Małgorzata Urbanowicz – nauczyciel języka polskiego,
  • p. Elżbieta Żurawik – nauczyciel matematyki,
  • ucz. kl. III CL Monika Wieczorek – redaktor „Czasu Conradinum”,

przyznało

nagrodę główną: Marcinowi Nalesińskiemu z kl.III FL

(wiersz pt. „Coś na trójkąciki”)

za kreatywność artystyczną i wiedzę matematyczną.

Ogłoszenie wyników i przedstawienie publiczności uczniowskiej wybranych utworów konkursowych odbyło się w dniu 1 kwietnia 2005 r. podczas finału konkursu „Z matematyką za pan brat”. Uczestnicy konkursu otrzymali z rąk p. dyr. Marii Kruk dyplomy, a zwycięzca konkursu również nagrodę książkową.

Oto nagrodzony utwór:

„Coś na trójkąciki”

Stopni ma tyle co połowa koła

A jednak w trzech kątach zmieścić się zdoła

Zespawać swe boki w postać jednolitą

By stworzyć na papierze figurę całkowitą

Powstałą jedynie z ramki o trzech ścianach

By wolna przestrzeń była wciąż ograniczana

Kąty swe układa w możliwości rozmaite

Bywa że rozwarte lub czasem ostre-skryte

Czasem także prosty kąt się powstać raczy

Wtedy małą kropką w rogu się go znaczy

Zdarza się że geniusz nowego coś wygrzebie

I dowie się że kąty zależne są od siebie

Odkryje że własności mogą się tu plątać

Kiedy mówimy o bokach trójkąta

Gdyż kąty i boki figury tej nawzajem

Wpływają wciąż na siebie i takie ich zwyczaje

Sinus goni Cosinusa

Aby zrobić mu psikusa

Za to marnie się wałęsa

Tangens goniąc Cotangensa

Kąty trzy się wyginają

Bo się funkcje wygłupiają

Ciągle w nich zabawa gości

Aż powstały zależności;

Sinus z Cosinusem aby nie być w stracie

„Dają” razem „jeden” w „sumie i kwadracie”

Tangens z Cotangensem by pozostać w bazie

„Dają” także jeden ale w „iloczynie”

Jakby tego było mało

Zależności się zebrało

W nieskończoność ich przybywa

Że aż boki trzy rozrywa

Cóż to Trójkąt-dziwne rzeczy

Nikt tej tezie nie zaprzeczy

Blady mały nieistotny

Chociaż w tezach nieco psotny

Choć wygląda blado z „lica”

Zajął dziesięć stron w tablicach

I myślę o Nim sobie z podziwem wielkim czasem

Jakby tu zostać Pitagorasem