Wymiana polsko – litewska

Między młodzieżą i nauczycielami CONRADINUM
i szkołą w Niemieżu koło Wilna.

Autorki:

1. mgr Elżbieta Buczkowska-Protasewicz

2. mgr Elżbieta Ochman

Rok 1998 był dla Polaków bardzo ważny. Był to Rok Mickiewiczowski. Obchodziliśmy 200 rocznicę urodzin naszego wielkiego poety. Ponieważ najpiękniejszy polski tekst literacki rozpoczyna się od słów „Litwo, ojczyzno moja…”, a dodatkowo Nowogródek, miejsce urodzin Adama Mickiewicza leży dziś na Białorusi, więc i Litwini i Białorusini świętowali wraz z Polakami tę wielką rocznicę.

Wpadliśmy więc na pomysł, aby zorganizować wycieczkę młodzieży Conradinum szlakiem miejsc związanych z Mickiewiczem.

I tak się zaczęło…

W październiku 1998 roku wyruszyliśmy na Białoruś i Litwę. W Nowogródku mieszkaliśmy w klasztorze prowadzonym przez polskie zakonnice. Naprzeciw, po drugiej stronie uliczki znajduje się słynny kościół z Obrazem Matki Boskiej Nowogródzkiej tym, o którym Adam pisze:

…”Ty co gród zamkowy

Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem!

Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem,

Gdy od płaczącej matki pod Twoją opiekę

Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę…”

Cudowny obraz Matki Boskiej Nowogródzkiej

W Nowogródku znajdują się także ruiny zamku, który stał się pierwowzorem siedziby Horeszków, o którą toczy się słynny spór w „Panu Tadeuszu”. Pamiętamy, że dopiero zaręczyny Zosi Horeszkówny i Tadeusza Soplicy położyły mu kres.

Najbardziej wzruszające chwile wycieczki były jednak przed nami. W nocy (specjalnie) odwiedziliśmy legendarne jezioro Świteź, z którym wiąże się wiele podań, baśni i opowieści. Motyw powstania jeziora przedstawił Mickiewicz w słynnej balladzie pod tytułem „Świteź”. Kiedy nasz autokar zatrzymał się nad jeziorem (było zupełnie ciemno) ujrzeliśmy taki widok:

„Świteź tam jasne rozprzestrzenia łona,

W wielkiego kształcie obwodu

Gęstą po bokach puszczą oczerniona,

A gładka jak szyba lodu.

Jeżeli nocną przybliżysz się dobą

I zwrócisz ku wodom lice,

Gwiazdy nad tobą i gwiazdy pod tobą,

I dwa obaczysz księżyce…”

Świteź to rzeczywiście okrągłe jezioro o brzegach otoczonych gęstym lasem. Tafla wody jest zupełnie nieruchoma i odbija się w niej światło gwiazd i księżyca. Nic dziwnego, że w XIX wieku wierzono, że zamieszkują tam siły nieczyste, diabły i czarownice. Woda jeziora ma jakieś autentyczne właściwości samooczyszczające (jest krystalicznie czysta),oraz uodparniające. Jeden z uczestników naszej wycieczki wykąpał się w czarnej lodowatej wodzie Świtezi i podobno nawet nie kichnął do dziś.

W tych okolicach młody Adam Mickiewicz przeżył swą młodzieńczą romantyczną miłość do Maryli Wereszczakównej. Maryla wydała się później za przystojnego, bogatego i mądrego hrabiego Wawrzyńca Puttkamera. Do dziś wszystkich miłośników poezji Adama Mickiewicza oburza ten fakt: dlaczego nie wybrała biednego i niestałego w uczuciach choć już słynnego poety?! Gdyby jednak nie te komplikacje uczuciowe nie mielibyśmy „Dziadów” cz. IV i II, niektórych „Sonetów krymskich”, ballad…. Odwiedziliśmy grób Maryli i jej najstarszej córki koło kościoła w Bieniakoniach. Miejscowi wierzą, że jest to także córka Mickiewicza. No cóż…

Przyjechaliśmy do Wilna, miasta, w którym studiował Mickiewicz, które bardzo kochał. Zwiedziliśmy oczywiście Stare Miasto, Ostrą Bramę, uniwersytet, katedrę.

Ale największe wrażenie zrobiły na nas miejsca, w których rozgrywa się akcja III cz. „Dziadów”. Ta część dramatu powstała po upadku powstania listopadowego na emigracji, ale przedstawia wydarzenia wcześniejsze z roku 1823 i 1824. Kanwą jest proces filomatów i filaretów wytoczony przez senatora Nowosilcowa studentom i uczniom polskim w Wilnie. Wyroki były okrutne: wieloletnie zsyłki na Sybir i w głąb Rosji.

Wielu z tych młodych ludzi nigdy już nie zobaczyło domów i rodzin, nie przeżyło katorgi. Ważne sceny dramatu rozgrywają się w więzieniu, które zorganizowano w klasztorze ojców bazylianów. W 1998 roku można było zwiedzać to miejsce (dziś już nie). Odwiedziliśmy więc słynną celę Konrada. Autentyczny napis na ścianie wykonany przez bohatera węglem zastąpiony został marmurową tablicą o tej samej treści.

Wizyta w tej celi zrobiła na nas ogromne wrażenie. Widzieliśmy też okno, w którym piorun zabił doktora Augusta Becù, ojczyma Juliusza Słowackiego.

Mickiewicz w swoim dramacie uczynił z niego zdrajcę, ale miejscowa przewodniczka powiedziała nam, że był to po prostu dobry lekarz, wdzięcznie wspominany przez swoich pacjentów. Słynna opowieść Jana Sobolewskiego, który przebywał w mieście prowadzony na śledztwo – to też prawda. Dawny Pałac Senatora oraz kościół, w którym schronił się Sobolewski stanie się oprawą dla sceny wywózki Polaków na Syberię.

Oparliśmy się o te same kolumny kościoła i przymknąwszy oczy przeżywaliśmy Mickiewiczowski dramat jeszcze raz.

Inny wątek naszej wycieczki stanowiły miejsca związane z Elizą Orzeszkową i jej „Nad Niemnem”. W 1998 roku była to jeszcze lektura obowiązkowa i wszyscy uczestnicy wyprawy znali ją świetnie, a dziewczyny nawet lubiły tę powieść. Toteż z wielkim zainteresowaniem odwiedziliśmy autentyczny zaścianek Bohatyrowiczów, rozmawialiśmy z potomkami tego rodu (m.in. z panią Anną Bohatyrowicz, filmowaliśmy najprawdziwszy grób Jana i Cecylii, protoplastów rodziny.

Dziś jest to biedna enklawa polskości położona wśród puszczy nadniemeńskiej. Mieszkańcy Bohatyrowicz to starzy ludzie, pięknie mówią po polsku, kultywują polskie tradycje i obyczaje. Ale często nie mają z czego żyć…

Na koniec wycieczki zostawiliśmy sobie zwiedzanie pięknego Kowna. Dla wielu uczestników wyprawy ta ekspedycja była ogromnym przeżyciem.

Podczas pobytu w Wilnie mieszkaliśmy w szkole w Niemieżu koło Wilna. To szkoła, w której uczą się dzieci i młodzież od lat 6 – 19. Nauka kończy się egzaminem dojrzałości. Najciekawsze jest to, że uczniowie reprezentują kilka narodowości (Polacy, Rosjanie, Litwini, Tatarzy) nauka odbywa się w językach polskim, litewskim i rosyjskim, a przedmiot zwany religią daje możliwość wyboru między katolicyzmem, prawosławiem i mahometanizmem. Taka sytuacja uczy tolerancji i współpracy. Poziom nauki jest wysoki, o czym świadczą matury przeprowadzane od wielu lat przez zewnętrzne i niezależne komisje egzaminacyjne. Dyrektorem szkoły był wówczas Polak pan Alfred Bujnowski, od 2002 roku jest nim młody Litwin. Cieszymy się, że niezależnie od osoby dyrektora współpraca między Conradinum a szkołą w Niemieżu trwa.

Podczas naszej pierwszej wyprawy robiliśmy oczywiście wiele zdjęć, powstał też film oraz specjalny numer gazety szkolnej „Czas Conradinum” „Rok Mickiewiczowski” – który załączamy.

Od tamtego pamiętnego roku 1998 spotykaliśmy się z naszymi przyjaciółmi z Niemieża wielokrotnie. W czerwcu 1999 r. Uczniowie i nauczyciele tej szkoły przyjechali do Gdańska. Zwiedzali Trójmiasto, Westerplatte, wzięli udział w festynie parafialnym i w koncercie. W październiku 2000 r. Zorganizowaliśmy wycieczkę do Wilna dla grupy młodzieży Conradinum wyróżniającej się w działalności pozalekcyjnej.

Pojechali więc sportowcy, uczestnicy chóru, kabaretu, samorządu, redaktorzy Czasu Conradinum. Były wspólne wycieczki, rozmowy, spotkania, dyskoteki, mecze piłki koszykowej. Młodzież obu szkół zaprezentowała własne spektakle teatralne, kabaretowe, taneczne. Dało to możliwość poznania kultury, obyczajów, tradycji i historii ludzi mieszkających po obu stronach granicy. Powstały opisy naszych wypraw w gazetce szkolnej „Czas Conradinum” oraz dwa filmy video.

W dniach 21 – 24 marca 2002 roku Niemież i Wilno zwiedzało grono pedagogiczne i pracownicy administracji naszej szkoły. Znowu były wspólne wycieczki, rozmowy i ciekawe spotkania.

Uczniowie szkoły w Niemieżu przygotowali dla nas bardzo wzruszający koncert. Dzięki współpracy naszej szkoły ze Wspólnotą Polską przekazaliśmy zaprzyjaźnionej szkole odtwarzacz video i wieżę ze wzmacniaczem, filmy „Pan Tadeusz” i „Ogniem i mieczem” oraz dużo polskich książek. Nasza grupa wracała z Niemieża z pamiątkowymi ozdobionymi bursztynem widoczkami Wilna i specjalnie dla nas przygotowanymi palmami wileńskimi. Młodzież chodząc śladami wieszczów: Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, czy sławnych Polaków, jak: Moniuszki, Lelewela, Skargi, Orzeszkowej czy Syrokomli poznawała historię i uczyła się patriotyzmu od polskiej mniejszości na Litwie. Wśród nauczycieli była też wymiana spostrzeżeń dotyczących reformy oświaty w obu krajach.

W dniach 23 – 27.XI.2002 roku gościliśmy grupę nauczycieli z Niemieża. Nasi goście przyjechali w sobotę około godz. 1300 i po zakwaterowaniu pojechali do Teatru Muzycznego w Gdyni na spektakl „Wichrowe wzgórza”. W niedzielę zwiedzali Gdańsk i Westerplatte z przewodnikiem. Wieczorem goście i przyjmujący ich gospodarze oglądali „Zemstę” w Multikinie W poniedziałek zwiedzili Bibliotekę Pedagogiczną, która pokazała swoje najcenniejsze zbiory, Muzeum oraz Izbę Regionalną. Potem goście uczestniczyli w akademii związanej z dniem odzyskania niepodległości oraz zwiedzili szkołę. Po południu objechali nasze wybrzeże spacerując po sopockim i gdyńskim molo z widokiem na klif oraz obejrzeli panoramę portu z Kamiennej Góry, Zwiedzali Malbork a wieczorem przy wspólnej kolacji w Domu Nauczyciela odbyła się wymiana prezentów, życzeń, zakończona wspólnym śpiewem pieśni polskich, litewskich, ukraińskich i białoruskich. Zwiedziliśmy również kościół św. Brygidy z ołtarzem bursztynowym w budowie. Nasza szkoła pożegnała gości ciastem upieczonym przez nauczycieli. Odbyła się wymiana programów, podręczników. Po koncercie w Oliwie, spacerze w Parku Oliwskim i obiedzie w Domu Nauczyciela goście odjechali.

Wszystkie wyprawy szkolne były starannie przygotowane. Każdy uczestnik posiadał plany Wilna w języku polskim i litewskim oraz mini słowniczek polsko – litewski. Cała wymiana wyzwoliła wiele inicjatyw wśród młodzieży oraz grona pedagogicznego. Cieszymy się bardzo, że mamy wielu przyjaciół w Wilnie. Zawsze chętnie ich odwiedzamy i przyjmujemy z radością u nas w Gdańsku. Liczymy na długie lata owocnej dalszej współpracy.

Reasumując, historia kontaktów społeczności Conradinum z uczniami i pracownikami szkoły w Niemieżu przedstawia się następująco:

1. Październik 1998 r. – wyprawa śladami Adama Mickiewicza trasą: Nowogródek, Grodno, Bohatyrowicze, Druskienniki, Świteź, Wilno, Kowno, poznaliśmy przyjaciół w Niemieżu.

2. Czerwiec 1999 r. – przyjazd młodzieży z Wilna do Gdańska, zwiedzanie Trójmiasta, Westerplatte, udział w spektaklach filmowych, występ na festynie parafialnym, udział w prywatnym koncercie w domu państwa Kuropatwińskich.

3. Październik 2000 r. – wycieczka do Wilna dla grupy młodzieży wyróżniającej się w działalności pozaszkolnej – samorząd szkolny, chór, kabaret, sportowcy i redaktorzy „Czasu Conradinum”. Zwiedziliśmy Wilno i Troki, artyści zaprezentowali kilka spektakli, a sportowcy rozegrali liczne mecze.

4. Sierpień 2001 r. – do Gdańska przybyła liczna grupa młodzieży z zaprzyjaźnionej szkoły wraz z nauczycielami. Zwiedzano Trójmiasto, Hel, Malbork, odbyły się liczne spotkania, dyskoteki, rozgrywano mecze towarzyskie.

5. Kwiecień 2002r. – Niemież i Wilno zwiedziło grono pedagogiczne i pracownicy naszej szkoły. Gospodarze przygotowali wzruszające koncerty i spotkania rodaków.

6. Październik 2002 r. – przyjechała do nas liczna grupa nauczycieli ze szkół wileńskich: Polacy, Litwini, Rosjanie. Zakwaterowani byli w domach prywatnych pracowników Conradinum. Program pobytu był równie ciekawy jak poprzednie.

Wszystkie wyprawy przygotowały: mgr Elżbieta Buczkowska-Protasewicz, mgr Elżbieta Ochman i mgr Zofia Kuropatwińska. Finansowo wspomagała nas Fundacja Wspólnota Polska, organizacyjnie dyrekcja CONRADINUM. Pomysłodawczynią i głównym autorem działań była Zofia Kuropatwińska, kórej rodzina pochodzi z Wilna. Umiała nas swoja miłością i podziwem dla tej ziemi i jej mieszkańców zarazić.